osierdzie

17/08/2012, 23:56

NIKT NIE RODZI SIĘ SOBĄ


Osierdzie to taki worek.
"
Przewlekle występujący przesięk w worku osierdziowym powoduje powstanie grubych zrostów, a w efekcie wytworzenie tzw. serca opancerzonego "
SERCE OPANCERZONE.  Taki zwrot?

mocniej czuję - wszystko.


 Na pamiątkę?
 bo dziś jest źle,a czuję,że będzie tylko gorzej.

Komentuj (0)

18/08/2012, 00:16

20


Czy za 7-9 lat też będę tak szczęśliwa?
Moje doświadczenie będzie większe. Czy będę miała wspaniałych przyjaciół i ukochanego przy boku? Czy będę szczęśliwym człowiekiem?


nie czuję świata. Nie rozumiem go.

Komentuj (1)

19/08/2012, 13:00

Sobota


Wydaje mi się,że jestem jeszcze za młoda,żeby świadomie być. I co teraz? Już powinnam zacząć?

Sobota. To inny dzień od każdego.
Wsiadamy do auta we dwie. Mama nie dała mi prowadzić.Ona chce i już. Uparty człowiek. Upór mam chyba po niej. Po ojcu zresztą też,bo takiego drugiego upartego to nie znam. Więc ta cecha jest u mnie skumulowana.
Więc ona chce. Myślę-dooobra,kobieto, jak ma cię to uszczęśliwić,to jedź. Kilka razy gryzę się w język podczas jazdy. Trasa niedługa a błędów mnóstwo. Kto jej dał prawko? Nie wiem. Męczy silnik,ciągnie na 3. Biedny punciak.. aż mi łzy napływają do oczu.Przejeżdzamy koło ogrodnictwa. Tak,zaraz będzie mój ulubiony moment. Po prawej mały zajazd a za nim lasek. Piękny. Drzewa kołyszą się niesamowicie. Lubię to miejsce. Jak mam taką możliwość to zatrzymuję się tu z boku. Rolkuję. Super sprawa chociaż momentami czuję strach. Wyobraźnia od razu przybliża sceny z horrorów,kiedy to zły wychodzi zza drzewa. Wtedy zazwyczaj czuję przerażenie i uciekam.
Zajeżdzamy. Babcia się cieszy,że mnie widzi. Zawsze się cieszy i zawsze pyta,jak tam w szkole. Ja zawsze mówię,że tragedia bo nienawidzę tej uczelni.
Świeci słońce,ja nawet nie przeszłam przez bramkę a już czuję H który się na mnie rzuca w uściskach. Kucam tak przy nim (chociaż to wysoki 7latek). Jest mi miło. Pierwszy raz od kilku dni. Z chęcią mogłabym się nim zająć.To mądry dzieciak.
Zawsze pierwszą czynnością,którą robię będąc na wsi,to witam się ze zwierzętami. Może to i dziwne,ale dla mnie te stworzenia są na równi z człowiekiem,jak nie wyżej. Lizak specyficznie na mnie reaguje. Inaczej. Kładzie sie na moich stopach,ogon wali o kostkę a on każe się drapać po brzuchu. Mimo to w oczach widzę pełne szaleństwo. Fakt jest taki,że to taki pies,który na wszystkich skacze. Szarpanie za nogawki i szczekanie uwielbia. Niesamowite adhd. Potem są koty,koń i reszta zwierząt. Gadam do nich. Zatapiam dłonie w ich sierści. Mama wykrzywia twarz. Ponoć to okropne.Alergie i te sprawy.. i że jestem niedojrzała i kiedy w końcu dorosnę do realności.

Przyjechał. Przyjechał mój BYŁY przyjaciel. Moja BYŁA bratnia dusza,która nagle przestała mnie lubić. Która z dnia na dzień już nie chciała ze mną gadać godzinami dniami i nocami.
Było ciężko,teraz jest lepiej. Czuć tą poprawę,chociaż nadal nie mogę spojrzeć mu w oczy. Jest lepiej. Każdy to stwierdzi. Unikam kontaktu. Ale za jakiś czas będę gotowa bo czuję to w kościach. Wtedy wystrzelę jak torpeda pełna radości i sypiąca opowieściami jak z rękawa. Pełna dyplomacji i elokwencji ale też szaleństwa i szczęścia. Z trzeźwym umysłem.

Nadal boli mnie życie. Dziwne uczucie.. Ogromna pustka i wielki robak w brzuchu,który kręci się w kółko.
Nie wiem,czy coś będzie z tej znajomości..

Twarz jej się pogorszyła. Przytyło jej się. Tym samym ma też większe cycki więc i ona i bratnia dusza są szczęśliwi.
Rozmowa trwała 3 minuty a ilość bełkotu,który wypłynął z jej ust osiągnął apogeum. Nie wyksztusiłam z siebie nic oprócz "yhy" w odpowiedzi na "zajebiste buty,nie?"
Zmieniła się. Kiedyś razem ciapałyśmy się w błocie a teraz co? szpile centymetrów 14 i obcisła sukienka. NAPRAWDĘ DO CHOLERY JEJ SIĘ PRZYTYŁO! kurwa, świat schodzi na psy.

Chyba uzależniłam się od Olimpii. Już wiem,że zaraz pojadę do niej na wódkę. Ciągła gadanina,wesoły kac po każdej imprezie i paplanie paplanie paplanie oraz jeden wielki nieogar,na który zawsze reagujemy zaśmiewaniem się.

Co to znaczy,że mam dobre serce? Czy mam? Ponoć zwierzęta to wyczuwają. Instynkt czy coś. Piotrek mówił,że będzie mi trudno w życiu,bo bardziej czuję. Wierze mu,on zna ludzi.

Pobiegam z H. On mnie rozumie i kocha tym swoim małym,dziecięcym serduszkiem.
Rozwala mnie z każdą próbą udowodnienia,że jest naprawdę bystry i sporo wie
"Bosa,mosa,a si ku se re me maaaa. Znasz to? Taka amerykańska piosenka! Uwielbiam ją!" (chodzi o piosenkę Michaela Telo - ai se eu te pego)




Lubelska miętówka nie jest najlepsza. Co prawda poszła cała butelka ale jakoś nie za dobrze wspominam ten smak. Może to dlatego,że od zawsze i na zawsze NIENAWIDZĘ mięty? Chyba nie do końca przemyślałam ten zakup.
Porzeczkówka już lepsza.

W sumie mimo tego,że na premierach alkohol lał się (hekto)litrami a ja chodziłam w kółko nieogarniając, nie przypominam sobie,żebym miała kaca. Zero bólu głowy. NULL! to chyba musi być ta miłość do kina.

 Noc zeszła na śmianiu się z pana. Ogólnie wałek na tematy : seks,seks,seks.  No komedia. Światy trzy. Było dobrze, uchichrałyśmy się niesłychanie a moją pustkę wypełnił pan doktor-alkohol. 

Komentuj (0)

19/08/2012, 23:55

Czytam


Momentami to co robię jest absurdalne i niedorzeczne.
Nie mam pojęcia jak potoczy się moje życie.

Cały dzień dzisiaj czytam. Czy to pamiętnik? nie wiem,ale wiem,że autorkę poznaję dogłębnie.

Piotrek się martwi. Wysyła sms. On chyba wie, o co chodzi. Takie czasy,tacy ludzie,takie społeczeństwo. Niebo,łzy i dusza,która NICHUJA nie potrafi dogadać się z rozumem.

Czy ja
naprawdę od ponad miesiąca dzień w dzień mam w ustach alkohol?

Komentuj (1)

20/08/2012, 13:17

nienawidzę cię chemio


Zawsze,kiedy otwieram książkę do Chemii Organicznej serce mi się rozrywa. To właśnie ten moment,kiedy rozum mówi "musisz!" a serce podpowiada "olej to,i tak tego nie lubisz! Zajmij się tym,co kochasz! Pisz scenariusze,rób filmy,jedź na plan". I trwam w takim rozdwojeniu a robak w brzuchu się uaktywnia. Dobrze,że jest gorąco. Gdyby padało to już w zupełności straciłabym szacunek do tego świata.

Moja fejsbukowa zdolność wpadania na ludzi,których gdzieś kiedyś widziałam mnie przeraża.
Dzisiaj np przez kompletny przypadek weszłam na profil chłopaka,którego widziałam na festiwalu. Zwrócilam na niego uwagę,gdyż wyglądał jak brat  aktora. Niesamowite. I tak trwałam z zamyśleniu,że jednak tak bardzo podobny to on nie jest. Ma szerszą żuchwę. Jest w ogole bardziej postawny.Jakby większy. Ale ułożenie oczy-nos-usta identyczne! 

Telewizja ogłupia. Przekonuję się o tym za każdym razem,kiedy włączę telewizor. Już pominę głupotę dyrekcji,która powinna pomyśleć o tym,że skoro nadchodzi wieczór,ludzie siedzą w domach to może wypadałoby wpuścić jakiś dobry film. Ale nie, bo po co. Jedynie pani Torbicka momentami trzyma poziom. I wszędzie te reklamy! Gadające hamburgery i mężczyzna o idealnej twarzy,który o płynach do płukania wie wszystko. Wciskanie kitu milion. Najwyższy poziom. Ludzie,którzy to wymyślają muszą być ostro zjarani.
Bezsens.

Zobaczyłabym jakiś film,ale nie mam ochoty. Coś naprawdę się dzieje. 


Scenariusze czekają. Ribca mi uświadomiła,że WYPADAŁOBY je przeczytać i zacząć jakoś nad nimi pracować. Michał i Iwo są bliscy zabicia mnie. Dobrze,że Komiks już skończony więc poleci na konkurs. Trzymam kciuki,bo ten tekst kosztował dużo pracy i poprawek.


Komentuj (0)

20/08/2012, 15:58

pfk


Uważam,że osoby,które nie zobaczyły min 150 filmów nie powinny mieć możliwości oceny na filmwebie. To stąd biorą się jakieś chore średnie. Film słaby, typowo komercyjny wyciskacz łez, tak naprawdę o niczym i nikt nie wie po co, ale średnia pięękna. Wręcz zachęcająca do rozczarowania.
Muszę częściej wracać do klasyki.
James Dean,James Dean..co ten aktor w sobie miał,że jest bogiem?
Że już o Marlonie w Tramwaju nie wspomnę.

Mój sklep elektroniczno-medialny zmienił swoje ustawienie wewnątrz. Wchodzę na pewniaka z myślą,że tylko rzucę okiem na to,co mnie interesuje i znikam. I co? Szukałam działu z filmami z dobre 10 min. Jak przyszło co do czego,to okazało się,że dział jest wyjątkowo wybrakowany więc nie kupiłam żadnego filmu.Chyba muszę zmienić sklep,bo jakoś nie widzę naszej dalszej współpracy.


Komentuj (0)

21/08/2012, 12:10

nie ma przypadków


Wieczorem oglądałam dokument,który kompletnie mnie rozwalił. Łzy ciekły po policzkach. Dlaczego? Współczucie? Bezsilność?
Dokument był o bezdomnych. Naszych,rodzimych bezdomnych.
Oni - wypchnięci na margines społeczeństwa, staczający się coraz niżej. Oni - widywani na ulicach, dworcach i w pobliżu śmietników, wyciągający ręce pod kościołami, pukający do drzwi z prośbą o wsparcie.
Czy taka droga? Czy to było ich przeznaczenie,bo przecież nie ma przypadków i nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie umiem odpowiedzieć na te pytania chociaż tak bardzo bym chciała. Serce sercem ale gdzie rozum? Najbardziej frustrował mnie widok tego,że chociaż głodni,chociaż brudni to zawsze z tą ohydną fajką w ustach i z butelką wódki w dłoni. Alkohol jest dla nich stylem życia. Oni tego chcą. CHCĄ TAK ŻYĆ! Chciałabym im pomóc. Pomóc się ogarnąć. Dlatego kiedy podchodzi jakiś bezdomny i prosi o złotówkę nie bójmy się spojrzeć mu w oczy. W  oczach kryje się dusza. Owszem,większość tych osób kupi sobie tanie wino. Ale będzie też jeden,który przeznaczy te pieniądze na coś wartościowszego niż alkohol. Na boga, przecież to ludzie! Tacy jak my! Nikt nie powinien tak żyć!
Stoi taki jeden...zarośnięty,śmierdzący.. "zarobiłem dzisiaj trochę. Będzie na alkohol,papierosy i jedzenie". I po kolejności tych słów widać ich potrzeby. Taka to pieprzona hierarcha. 
Uwiódł mnie jeden bohater tego dokumentu. Uczył się wierszy i na ulicy podchodził do ludzi i im je recytował. W zamian za to dostawał jakieś drobne. To jest uczciwe.Dał coś z siebie-inni to docenili.
Rusza mnie to. Obiecuję,że jeśli kiedyś będę miała możliwości,to pomogę takim ludziom.
12 sierpnia podszedł do mnie pewien pan(a może pani?), który zapytał,czy nie poratuję go jakimś hajsem,bo chciałby się napić piwa a jest bezdomnym. Dałam mu piątkę. A niech sobie kupi dwa. Warunek był taki,że pije za moje zdrowie. Może będę zdrowsza?


Jest burza. Podczas burzy zawsze kręci mi się w głowie. Momentami jest to nieznośne,bo nie mogę normalnie przejść od punktu A do punktu B.
Mimo wszystko lubię to. Lubię burze. Burza jest esencją kobiecości.. niebezpieczna, przychodzi niespodziewanie. Jest groźna ale przy tym niesamowicie piękna. 
Kap,kap... krople ściekają po szybie a za oknem ciemność. Co kilka sekund błysk jest tak mocny,że rozświetla cały mój pokój. A ja siedzę jak ten debil kilka godzin na parapecie i obserwuję to wszystko. Chłonę jak gąbka. Z zachwytem. Jak dziecko,które pierwszy raz zobaczyło tęczę. 


Miałam dziwny sen. W sumie nic nowego.
Śniło mi się bardzo intensywnie,ale pamiętam tylko urywki: mężczyznę z trzema rękami na wózku inwalidzkim i kobietę,która cały czas krzyczała,że nie wie,gdzie jest jej dziecko. A potem szybki mój skok z mostu i lecę. Tak..tę umiejętność w snach opanowałam do perfekcji. Szukam takich sytuacji gdy śpię. Wtedy wchodzę na most,szafę, dach... i skaczę. Wiem,że będę latać. Niektórzy mówią na to "świadomy sen". Kieruję swoim lotem jak chcę,mając w głowie,że śnię. Wspaniałe uczucie.
Potem było coś,że z grupą znajomych oglądaliśmy pornosy. 
A potem biegałam po łące i komary wielkości ptaka mnie zjadały.
...
tak. to są moje sny. Wszystko pomieszane.


Dzisiaj czas na teatr. Spektakl, w którym występuje kilku znajomych. O kobietach. Zapowiada się ciekawie. 
Zabieram Ribcę-jak będziemy mieć wiercenie w brzuchu z powodu zazdrości to we dwie. I ból istnienia przez niesprawiedliwość też we dwie.

Przez dokument doceniłam,to co mam.



edit: 
"

Zawsze we dwie. Dwie to wystarczająco dużo by stawić czoła całemu światu i wygrać walkę o siebie."  

Komentuj (2)

21/08/2012, 12:59


I want to sleep with you. I don't mean have sex. I mean sleep. Together. In my bed with my hand on your chest and your arm around me. With the window cracked so it's chilly and we have to cuddle.
No talking. Just sleep.
Silence.




Przerwa-Tetmajer też miał takie przemyślenia jak ja. Zawsze to jego najbardziej lubiłam na lekcjach polskiego.

"Szukam Cię - a gdy Cię widzę udaję,że nie widzę.

Kocham Cię - a gdy Cię spotykam udaję,że Cię nie kocham.

Zginę przez Ciebie - nim zginę krzyknę,
że ginę przypadkiem."

Był pierwszy. Skubaaany...

Komentuj (1)

21/08/2012, 16:19


Z serii "palenie i głębokie przemyślenia":

Ludzie po filmówce albo szkole teatralnej są dziwni i specyficzni.
Ostro porąbani.

ale właśnie za to ich kocham. Każdego z osobna i wszystkich razem.



Boli mnie nadgarstek strasznie!
?
Gdybym była mężczyzną wiedziałabym z jakiego to powodu. Jednak w zaistniałej sytuacji nie mam żadnego pomysłu na wyjaśnienia.

Komentuj (0)

22/08/2012, 11:31

'co?!'


Sny:
Byłam na festiwalu filmowym gdzie pani Urszula Antoniak dała mi Jacka Danielsa w koszyku z kokardką mówiąc,że to dla ślicznej dziewczynki (mnie) od cioci Uli i całego jury za to,że jestem na festiwalu. Ponadto stałam sobie w takim dużym pokoju (który był oświetlony wielką latarnią) z Leszkiem Dawidem i innymi twórcami i bardzo negatywnie wypowiadam się na temat nowego dokumentu Bartka Konopki. Dopiero potem się zorientowałam ,że on stoi obok,wszystko słyszy i jest mu smutno :( Mi też zrobiło się smutno więc poszłam nad morze a tam było wesołe miasteczko.

Więc będąc w tym wesołym miasteczku prawie umarłam na takim..hmmm...młocie? ogólnie 'latało' się w poziomie,ale były też momenty do góry nogami, których nie znoszę. Co ciekawe-nie było tam żadnych większych zabezpieczeń. Koniec końców wisiałam cała poza krzesełkiem, którego trzymała się tylko jedną ręką. Strach był głównym bohaterem tego snu. Liczyłam sekundy i wiedziałam,że za chwilę zginę. Spadnę w otchłań. Po nim się obudziłam. Na zegarku była 3.33.

Następnie śniło mi się,że były jakieś spotkania w takim domku z drewna,do którego trzeba było wejść po drabinie a potem przecisnąć się przez mały otwór. W środku pachniało sauną i było tam sporo dzieci,które rysowały różowymi kredkami. Idąc do tego domku spotkałam...Tomka Tyndyka. Prawie zemdlałam z zachwytu,bo ten kto mnie zna to wie,że bardzo lubię i cenię tego aktora. On złapał mnie za ręce a ja mu powiedziałam,że ma fantastycznie miękkie dłonie. I tak trwałam w tym zachwycie a dotyk jego miękkiej skóry sprawił mi bardzo dużą przyjemność we śnie i chyba zapamiętam to bardzo bardzo długo. I pięknie pachniał. Taką wiosną.
Siedzieliśmy na murku a ja opierałam brodę o swoje kolana. Jego czarne oczy mnie dobiły po tym śnie z młotem..
Dzisiejszej nocy obyło się bez mojej śmierci i krwi cieknącej z uszu. Mózg robi postępy.



Wczorajszy spektakl był dziwny.
Lubię go ale nie powiem,żeby jakoś specjalnie mnie uwiódł. Sprzeczność. Miał to być musical a głosowo nie było najlepiej.
I jeszcze jedno: KLASKANIE NA SCENIE W TYM SAMYM CZASIE PRZEZ WIĘCEJ NIŻ JEDNEGO AKTORA POWINNO BYĆ  ZABRONIONE!


W nocy leżąc w łóżku cały czas słyszałam cykanie zegarka.
tik tak
po 15 minutach męki stwierdziłam,że muszę go dorwać i schować.. Krzątanie się po pokoju to mało. Szukałam wszędzie i nigdzie go nie było. Co ciekawsze,gdy wyszłam z łózka, cykanie ustawało. wtf?
Koniec końców okazało się,że sprytny zegarek schował się głęboko w szufladzie. Jakim cudem go słyszałam to nie wiem. Ucho muzyka?


Ostatnio mam dziwną zdolność przyciągania ludzi,o których myślę. 
Myślę o kimś a chwilę po tym te osoby albo piszą albo dzwonią z pytaniem "co tam słychać". Ciekawe to.
Nie rozumiem tego,co się dzieje w okół mnie. Ale to akceptuję.



Ile razy WYPADA zapytać "co?" zanim po prostu się uśmiechniesz i pokiwasz głową nadal nie rozumiejąc,o czym jest rozmowa?


Ribca: Kurwa! Jestem pączkiem :( Jak mi dasz coś do zjedzenia,to znaczy,że mnie nie kochasz. Masz mnie odepchnąć kijem i powiedzieć "idź być grubym gdzie indziej".


   SYNTEZA PEPTYDÓW NA PODŁOŻU STAŁYM czyli chemię czas zacząć. Nie lubię jej tak bardzo, że chce mi się płakać..

Komentuj (0)

23/08/2012, 18:52

z ran rodzą się potwory


Wszyscy mówią : nie lecz kaca wodą lecz miodem.
Ja kaca leczę filmami.
Odkryłam,że po dobrej imprezie wszystko odbieram kilka razy intensywniej. Dźwięk,obraz, zapach.. Więc zaczęłam oglądać tzw "trudniejsze kino". Filmy,na których trzeba intensywnie myśleć a koniec końców i tak robią papkę z mózgu.


Rano- Memento. Christopher Nolan jest moim bezapelacyjnym mistrzem. Geniuszem. Kocham go. Memento jest filmem,który scenariuszem wyprzedza swoją epokę. I niestety, oklepana Incepcja w moim rankingu jego filmów nie jest wśród pierwszych pozycji.

Następnie- Wyspa Tajemnic. DiCaprio pokazuje swój kunszt. Cholera, co to jest za aktor?! Niesamowity! Ma coś w sobie. Coś takiego....charyzma?pewność?warsztat? Mnie przekonuje. I czy to jest "Co gryzie Gilberta Grape'a" bla bla bla czy "J.Edgar" zawsze mu wierzę.

Oba filmy widziałam już któryś raz, i ZNÓW NIE WIEM, DLACZEGO WSZYSCY SIKAJĄ, GDY KTOŚ WSPOMNI O SHUTTER ISLAND?! WTF?! CO TAKIEGO JEST W TEJ PRODUKCJI, ŻE SZARE SPOŁECZEŃSTWO MÓWI O NIM,JAKO O JEDNYM Z LEPSZYCH FILMÓW OSTATNICH LAT?
Owszem, Scorsese dał radę, ale FABULARNIE coś takiego już było! Nie bez przyczyny zestawiłam dzisiaj ze sobą te dwa filmy. Nolan zrobił produkcję, z której potem większość pomysłu chamsko ściągnął Martin! Z tym,że reżyser Memento wpadł na to 10 lat wcześniej i zrobił to w ciekawszej formie.

Memento + Beautiful Mind = Shutter Island. I nie chcę wspominać,że Wyspa Tajemnic powstała najpóźniej. 

"Umrzeć to żadna sztuka. Dlatego nie można się oszczędzać. Trzeba umrzeć z przechlaną wątrobą, przepalonymi płucami i jak największą pulą doświadczeń"
Wczorajszy miting zdecydowanie się udał. Dwa mecze, o,7 Jacka Danielsa + pizza z Gyrosem. I,o ironio, był to babski wieczór.
Podsumowanie: czas liceum był jednym z fajniejszych momentów w moim życiu.
Niestety nie dotrwałam do wschodu słońca,chociaż tak bardzo tego chciałam..


Mózg kontroluje ból. Kontroluje strach, empatię, sen, głód. Wszystko.
Czy pieczę nad bólem duszy też sprawuje rozum?
A co,jeśli ma się nad nim kontrolę?  


Komentuj (2)

23/08/2012, 23:29

pizza


Czy istnieje taka osoba,która nie lubi pizzy?


Barca vs Real


Dziękuję Seler. Jest fantastycznie
:)

Komentuj (2)

24/08/2012, 18:04

Blondyni mają więcej włosów niż bruneci.


"Konaj, me serce - po co żyć ci dalej?

Żadne z twych pragnień nigdy się nie iści 

wrzej, aż cię ogień wewnętrzny przepali,

i uschnij, na kształt oderwanych liści.

 Milcz i umieraj."




Moja jest tylko racja,i to jest święta racja. Bo nawet jak jest twoja,to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!
tyryryry! wygrałam piweczko!

Komentuj (0)

25/08/2012, 11:22

Ogrodnik


Śniło mi się,że jestem w ciąży.
Było to.. dziwne uczucie,ale też ciekawe i bardzo wnoszące.
Ogólnie zorientowałam się dopiero w 4 miesiącu,kiedy brzuch był już okrąglutki.  Napięta skóra miła w dotyku. Problem w tym,że przez te 4 miesiące imprezowałam ostro. W głowie miałam tylko słowa Olimpii,która mówiła,że nie wolno pić i palić w ciąży.
I była też tam Dominika. W sumie non stop się przewijała.



Dzwoni do mnie cały czas. Rano,popołudnie,wieczór. Wspólne piwo i rozmowy do północy. Przed chwilą też dzwonił.Przyjdzie po 16. A przecież on ma dziewczynę od 7 lat! Ma się z nią ożenić i udowodnić mi,że miłość jednak istnieje!


Komentuj (2)

27/08/2012, 22:04

DIZZY


Faza gastro max. 





Bolą mnie oczy. Jest za dużo kolorów, których nie mogę ogarnąć w jednej chwili. Nadchodzą z góry,dołu,prawej,lewej. Gdzie mam patrzeć?
Wtedy kręci mi się w głowie.

Bolą mnie uszy. Dźwięki,które mnie otaczają przychodzą do mnie z każdej strony a ja chcę je chłonąć, choć wiem, że nie wszystkie są przyjemne. Chcę je poznać.
Wtedy kręci mi się w głowie.

Bolą mnie usta. Jest tyle wspaniałych smaków. Mieszam słodki,gorzki,słony i kwaśny. Liżę. Przez sekundę czuję coś,co zmienia się i przechodzi w coś innego. Dobre,niedobre? 
Wtedy kręci mi się w głowie.

Boli mnie nos. Zapach kwiatka, zapach miasta, zapach psiej kupy, zapach autobusu, zapach domu, zapach żula, zapach mamy, zapach mój i zapach Twój.
Wtedy kręci mi się w głowie.

Boli mnie skóra. Boli mnie dotyk. Już tak mam,że ja chcę dotknąć wszystkiego. Opuszki są moim drugim wzrokiem. Nie lubię,jak ktoś dotyka mnie. Kiedy nie ma dystansu,
wtedy kręci mi się w głowie.





Filmweb schodzi na psy! Jakim tępym .. trzeba być,żeby  W OPISIE FILMU ZDRADZIĆ ZAKOŃCZENIE?!! zdradzić coś,do czego DĄŻYŁA CAŁA kompozycja?! Dziękuję. Zepsułam sobie seans. Nikt się tym nie przejmie a mnie bardzo kłuje w sercu.


Ludzie to idioci. Może dlatego jestem w świecie wewnętrznym a zewnętrznego nie chcę rozumieć?

Komentuj (1)

28/08/2012, 13:19


Ozonoliza z C5H10 do acetonu i etanalu.
mechanizm reakcji na 2strony A4.
Synteza peptydów na podłożu stałym.
wtf? co ja tu robię?


nie lubię chemii.

Komentuj (3)

29/08/2012, 13:08

Osoby



Ja i Ribca piszemy właśnie z kolegą. Siedzimy z komputerami na kolanach, u mnie na ogrodzie i niszczymy mu mózg. Odpisujemy na krzyż czyli wymieniamy się pytaniami. Zdania piszemy od końca. Chyba się trochę poschizował i już kompletnie nie wie o co chodzi.

Przyjechali panowie,żeby robić coś przy kominie. Mieli być o 8.30, dotarli przed 11. I nie ważne,że ja wstałam o 8 i czekałam jak debil. Cała ta ekipa to jeden wielki burak o buraczanej twarzy i adekwatnym do tego zachowaniu. Ich wzrok mówi tylko "pokaż cycki!". Bożesz..


Czy ja jestem niezdolna do życia społecznego? 

Ludzie to idioci. Szare,smutne społeczeństwo. Nawet pani w biedronce patrzy na mnie z oburzeniem,że chcę coś kupić. Ludzie, ogarnijcie się!
Zróbmy coś kreatywnego! Coś, co wniesie do naszego życia nowe doświadczenie. 


edit: "Chyba zaraz będę musiała iść do domu,bo mi bateria padnie". esencja


Komentuj (1)

29/08/2012, 17:10

żart


Gdzie poszła Ania po wybuchu?
-Wszędzie

heh




Buraczani panowie nadal tu są i nadal śmierdzą tynkiem.

Komentuj (2)

30/08/2012, 20:30

To wszystko Niemcom.


Bo z bieganiem jest jak z prasowaniem.
Niby czujesz satysfakcje w trakcie,ale po dłuższym czasie wiesz,że nie ma to większego sensu.
Przynajmniej w mojej opinii.


Już dawno miałam wrzucić:
Ribca 16:44
Idę na dół zjeść śniadanie,zw.

Ale wstała przed Teleekspresem. Szacunek.



Ekipa w Londynie.


ostatnie tchnienie lata. Smutno. Ale ono znów przyjdzie. A wtedy bagaż mojego życiowego doświadczenia będzie większy. Czy bardzo się zmienię do tego czasu?

Komentuj (2)

31/08/2012, 11:42

meet me



Co czyni dobre rzeczy dobrymi?



Uwielbiam rano budzić ludzi, których kocham. Czy jest coś przyjemniejszego od "dzień dobry! Pora wstawać. Dzień już się zaczął" o poranku?
I widok zaspanych, najbardziej uroczych, błękitnych oczu oraz uciekającego snu, przez który przebija się uśmiech.


Lubię prasować męskie,niebieskie koszule. 


Gdybyśmy nic nie robili, bylibyśmy nikim. 



dźwięki klik :)


z dzisiejszej nocy pamiętam 4 sny


Komentuj (3)

01/09/2012, 10:32

budowa amfetaminy



Zadanie 6. Egzamin z chemii organicznej:

Rozwiązywanie zadań na tym egzaminie być może spowodowało u Ciebie ból głowy. Zanim jednak będziesz mógł zażyć fenacetynę uzupełnij schemat jej syntezy.

I w tym momencie przypomniała mi się moja świeżo zrobiona aspiryna,która nie wiadomo jakim cudem znalazła się w bucie.





W życiu chodzi o to, żeby było ładnie. 

Więcej takich weekendów jak ten proszę.

Komentuj (1)

02/09/2012, 19:24

tu i teraz


no nie wiem dlaczego!?
piosenka


Wczorajszo-dzisiejszy rajd po klubach bardzo spoko. Zgubiłam się, chociaż tak naprawdę, to się nie zgubiłam. I to jednak prawda, że po żołądkowej gorzkiej nie ma się kaca. Chyba zacznę praktykować częściej ten alkohol. 
Zasnęłam o 7 a wstałam o 10. Bo mój odrealniony umysł stwierdził  'po co marnować dzień?'
I w ciągu tych trzech godzin zdążyłam mieć dwa sny. Nie będę ich opisywać, bo są dość..brudne. Luuubimy takie sny ;D

"Hruu hruu!
-puk puk w pustą główkę
kto tam?!
- na pewno nie Twoja inteligencja"
Dobrze jest mieć kumpli, na których można zrzucić całe zło i głupotę mężczyzn.


Rozmowy o 5 rano przed klubem na temat ostatniego meczu Borussi są fantastyczne!

Dostałam najbardziej słodkiego sms
"Wiesz, że rybka z minimini nie śpi już na bąbelku?:("
Biedna rybka :(


Lato się kończy, weekend się kończy. Wszystko się kończy... Oznaczałoby to,że akurat w tych przypadkach, zacznie się ponownie. Ale czy kolejne lato będzie takie samo jak to? Czy kolejna sobota będzie podoba? Lepsza? Gorsza? Bezimienna? 
Nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy. Przypadki nie istnieją. Więc jaki sens ma to wszystko co teraz się dzieje? Czy istnieje chociaż jedna osoba, która potrafi odpowiedzieć na to pytanie?


Jak wiele rzeczy o sobie nie wiem...nie mam pojęcia co mnie czeka w życiu.
Sweet Jesus? have mercy..


Komentuj (1)

04/09/2012, 20:19

nie wiem nic


Chce mi się spać,ale kiedy kładę się do łóżka,to spać się odechciewa.
Zapaliłabym ale boli mnie gardło.
Chcę się uczyć. Otwieram książkę i na niczym nie mogę się skupić.
Jestem kobietą. Ja się z założenia nie znam i nie wiem. 
I nie mogę się zdecydować o co mi chodzi, czego chcę, dlaczego i czy na pewno. 



Czuję na karku ostatnie tchnienie wakacji. Dziś przejeżdżałam pod moją uczelnią. Tak bardzo nie umiem sobie wyobrazić powrotu tam.
Jak to stwierdziła ostatnio Ribca"przyszła pani doktor":
 W całym swoim życiu tak naprawdę uczyłam się kilka tylko razy... Nawet jeśli jestem inteligentna, to do nauki jestem kompletnie nieprzystosowana. 
Nie ta droga? Ja dalej tkwię w przekonaniu, że przypadków nie ma.
Poszłabym na pkp, kupiła bilet na najbliższy pociąg i wyjechała. Ot tak,na kilka godzin.
Mam nadzieje,że warszawskie imprezowanie się zrealizuje.

Ciastkom mówimy stanowcze NIE.
Sos czosnkowy? stanowcze dlaczego nie?!


W mojej głowie na chwilę obecną nie ma nic konstruktywnego! Halo, odbiór! Tu ja! Dlaczego tak się dzieje?! Nigdy wcześniej tak nie było. Nie rób mi tak, bo to nieprzyjemne.
czy to już jesień?

Komentuj (1)

06/09/2012, 21:07

słodko-gorzki.


Dziś jestem szczęśliwa. Nie mam ku temu powodów.  ni hu hu.

Dzisiaj stałam w korku. Za mną stał koleś w czerwonym aucie. Oczywiście ja, jak to ja, oglądam sobie ludzi,którzy są w pobliżu więc musiałam i spojrzeć w lusterko. Zobaczyłam twarz przystojnego mężczyzny, który swoim wzrokiem zaglądał mi do duszy! Czy to w ogóle możliwe,by ktoś z auta ZA widział w lusterku kierowcę auta PRZED? Ja nie widzę, ale ja jestem nieco ślepawa. I głucha, jak na muzyka przystało. I tak przez 10 min MEGA korka obdarzaliśmy się wzajemnie szerokimi, pięknymi uśmiechami. Oczywiście z moich głośników dudniły "chwile ulotne" więc podrygiwałam w rytm słów Magika. Było zabawnie, było miło. Może to się zdarzać zawsze?


Niektórzy mówią jedno,robią drugie. Ludzie pogardzają pewnymi zachowaniami po czym swoim postępowaniem przeczą sami sobie. Smutne i frustrujące. 
Według mnie najgorszą cechą w dzisiejszych czasach jest hipokryzja. Dlaczego jesteśmy zdolni zaprzeczać sami sobie?

Ting! dobra wiadomość.. Skończyłam materiał z chemii organicznej. Jestem tak bardzo dumna, że daję radę. Że zrozumiałam synteze peptydów i inne pierdy. Że nie budzę się codziennie z mega deprechą. Otwieram oczy i walczę!  Sprawia mi to satysfakcję.
Jak za dwa lata skończę to jedno, wielkie gówno to stawiam destylowany alkohol i amfę własnej produkcji!


Po dwumiesięcznym pobycie w Australii wróciła w końcu moja Blazelo ! Dopiero teraz doceniłam to, że jest. Jestem szczęśliwa. Brakowało mi wspólnego śmiechu, poważnych rozmów, zwierzeń i myśli. Niebieskich kaloszy, lady milion, wywrotek na śniegu, paplaniny w wannie czy picia do rana najlepszej whisky.
Kochana, damy radę, obiecuję!


edit: w dalszym ciągu dzień w dzień mam alkohol w ustach. ?!

Ribca: " Ale chociaż nie pijemy przed dwunastą. Zawsze jest po dwunastej, nawet, jak jest za dwie minuty dwunasta to też jest po dwunastej. PRZECIEŻ ZEGAR KRĘCI SIĘ W KÓŁKO"






Na razie mam spokój z bólem, który zgniata mi klatkę piersiową. Czuję go codziennie, ale znika szybko. Boję się, że wróci. I to niebawem.
Wraca. Zawsze. W najmniej oczekiwanym momencie. I niszczy cały świat, który zdążyłam sobie zbudować.. 
Zwariuję.

Komentuj (2)

07/09/2012, 12:22

latanie



W nocy spadłam ze schodów. Taki już los lunatyka... Najgorszy był minizawał w wyniku strachu, gdy obudziłam się na podłodze piętro niżej, kompletnie nie wiedząc co się dzieje i dlaczego nie jestem w łóżku. Teraz bolą mnie plecy, mam guza na głowie i mega siniaka na nodze.
Co,jeśli kiedyś będę śnić o lataniu i wyskoczę z okna?



si ni bebes, ni fumas, ni follas...pa que vives GILIPOLLAS

Komentuj (1)

07/09/2012, 17:55

Wrócił


Wrócił.
Jest.
Czuję go.
Wielkie kręcenie w brzuchu, które przyprawia mnie o mdłości.






Tak bardzo nie pasuję nigdzie..
WYPUŚĆ MNIE Z TEJ CHOREJ KLATKI!

Komentuj (3)

08/09/2012, 14:23

hru


Człowiek uczy się przez całe życie.
Ostatnio na przykład nauczyłam się tego, że żeby zupka instant smakowała JAKOŚ, trzeba dodać do niej łyżkę śmietany. I jest do zjedzenia.

Z imprezy na imprezę. Wszyscy wczoraj umarli.
Kac rano, głowa pęka. Ale są też tego dobre strony.
Metal wypiera wodór.
Ból wypiera ból.

Komentuj (2)

09/09/2012, 12:13

trainspotting


Czuję się tak,jakby moją duszę ktoś ubrał w kaftan bezpieczeństwa.
Fizyczno-psychiczny ucisk korpusu znam już bardzo dobrze, bo towarzyszy mi od kiedy pamiętam.
Wszystko puszcza tylko wtedy,kiedy wchodzi się na scenę. Kiedy po oczach biją reflektory czuć,że ma się skrzydła. Wtedy jestem ponad to. Ponad to wszystko,co mnie otacza.

Chciałabym być całkowicie niezależna. Jestem świadoma,że nigdy tego nie doświadczę. 
Witaj w dorosłym świecie. Zawsze jest ktoś,komu jest się podporządkowanym.


Dżoza w Krakowie! Będzie aktorką! Bardzo trzymam za nią kciuki, bo jest jedną z najbardziej charyzmatycznych osób jakie znam.


Uwielbiam młodego McGregora!
Wczoraj wieczorem odświeżyłam sobie Trainspotting. Po ukończeniu filmu od razu wpadłam w internecie na taki gif. :
gif
nie ma przypadków.

moment w Trainspottingu,kiedy McGregor leży w łóżku domu rodzinnego a ojciec z matką robią mu odwyk: to, jak są pokazane jego halucynacje jest czymś niesamowitym. Najlepsze w tym wszystkim jest to,że ja mam tak samo,kiedy jestem chociaż odrobinę przeziębiona.. przesuwające się ściany, migocące kolory, ludzie chodzący po suficie, głosy, wyobrażenia. Wszystko. Jeden wielki oczopląs.

Komentuj (0)

09/09/2012, 20:00

Paradoks


Dzisiaj pierwszy odcinek serialu, który robi nasza telewizja polska.
Ogólnie nie oglądam seriali (żadnych. Nie tylko rodzimych),ale na ten czekałam od łohoho.
zobaczę

Komentuj (1)

11/09/2012, 17:32

.


Pasuję gdzieś? w którą stronę mam iść? 

złe miejsce, jeszcze gorszy czas
nie ma mnie
źle się czuję
chcę zniknąć



Komentuj (2)

Archiwum

2017
2016
2015
2014
2013
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień




Linki




[Księga gości]

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl