osierdzie

01/01/2014, 20:08

Filmy minionego roku.



Z okazji tego, że mamy pierwszy dzień roku 2014, a ja leżę w łóżku i odpoczywam po całonocnym szaleństwie, postanowiłam zrobić podsumowanie roku. 
Podsumowanie filmowe.
Po dłuższych zastanowieniach wybrałam 10 filmów, które oglądałam, miały premierę w tym roku  i wywarły na mnie wrażenie. 

So....LET'S START! 


#1 KRAINA LODU reż. Chris Buck



Prawdziwa bajka Disneya, która uwiodła mnie obrazem, muzyką, pomysłem i prześwietnie napisanym scenariuszem. Było uroczo, było śmiesznie, było przerażająco. Wychodząc z kina poważnie zastanawiałam się, czy nie kupić biletu na kolejny seans.


#2 WILK Z WALL STREET reż. Martin Scorsese



Kiedy film rozpoczyna się sceną, w której maklerzy giełdowi rzucają karłami do celu to spodziewaj się, że film może być ostrą jazdą. Istny rollerCoaster znaków. Produkcja w której głównym bohaterem ( a raczej bohaterką) jest kokaina, fortuna pieniędzy i dążenie do celu. Ponadto przyjemne obrazy, komediowe dialogi oraz mistrzowski aktorsko Leonardo.


#3 ŻYCIE ADELI reż. Abdellatif Kechiche



Ponoć perła rodzi się w bólu. Tak jest też z tą produkcją. (Post)produkcja miała być zatrzymana, blabla.. Mimo wszystko film się pojawił. I jest taką perłą, że nawet nie wiem, co o nim napisać. Mocny, odważny, prawdziwy. Tam nawet smarki płaczącej Adeli są prawdziwe! 


#4 RAJ: NADZIEJA reż. Ulrich Seidl



Ostatnia część tryptyku Raj. Kino specyficzne, kino groteskowe, kino zmuszające do refleksji ale też w tym wszystkim naprawdę niebywale zabawne. Czy reżyser jest normalny? Raczej nie;)  Opowieść o dzieciach/młodzieży, która przebywa na obozie odchudzającym..


#5 I USED TO BE DARKER reż. Matthew Porterfield



 Moje odkrycie Nowych Horyzontów 2013. Absolutnie fantastyczne światło i muzyka. Reżyser bardzo spokojnie przedstawia nam bohaterów, działa w trybie ujęcie- przeciwujęcie, przez co doświadczamy wrażenia niemal dokumentu. Produkcja bardzo wdzięczna, która pyta 'co dalej?'.


#6 TYLKO BÓG WYBACZA reż. Nicolas Refn 



I TO WCALE NIE DLATEGO,ŻE KOCHAM GOSLINGA!
Film Nicolasa to film wymagający. Tam zamiast zwykłych bohaterów są archetypy, miliardy symboli. Minimalna ilość dialogu, fantastyczny obraz (przeważa miganie i czerwień) a muzyka wprowadza widza w halucynacje, które pochłaniają.


#7 WENUS W FUTRZE reż. Roman Polański



Czy to jeszcze kino czy już teatr? Kawał dobrej roboty Roman! 


#8 PŁYNĄCE WIEŻOWCE reż. Tomasz Wasilewski



Rok 2013 nie był hojny w naprawdę dobre, polskie kino. Wszyscy zachwycają się Idą, Papuszą. Ja w moim zestawieniu wspomnę o filmie Płynące Wieżowce. Dlaczego? Bo wszystko w tej produkcji jest po coś. Po coś jest muzyka, po coś są filtry, po coś jest dialog i pauza. Lubię styl Tomka. Ogromny potencjał.


#10 NIEULOTNE reż. Jacek Borcuch



Dlaczego? Bo kino to nie tylko pościgi i wybuchy. Lubię ten niemalże nużący spokój. Dodatkowo tu mamy jeszcze piękny obraz. I chociaż produkcja Jacka Borcucha ma swoje za uszami, to jednak ma swój poziom.
I Kubę! 



Oby rok 2014 był lepszy niż 2013. Dla wszystkich.

Komentuj (1)

05/01/2014, 16:27

A CO JEŚLI


 
CZŁOWIEK POWINIEN SPAĆ W DZIEŃ A FUNKCJONOWAĆ W NOCY ?! 


Co, jeśli wszyscy widzimy inne kolory, tylko tak samo je nazywamy?


Nic nie jest tak pewne jak to, że wódka się skończy..


Znów mam depresję :<


Komentuj (1)

08/01/2014, 21:44

Taki ot mój dzień.



YES!

Otóż, poniżej, zapis niesympatycznych (nie)przypadków (bo przypadków nie ma). 
Los dzisiaj baaardzo chciał mi coś przekazać..


PO PIERWSZE:
Dziś był pierwszy dzień, gdy na uczelnię trzeba było wstać baardzo wcześnie, po 3 tygodniowej przerwie. W przeciągu tego wolnego czasu zazwyczaj chodziłam spać o godzinie, na którą dnia wczorajszego ustawiłam sobie budzik..

Miałam fantastyczny sen- ognisty romans z jakimś przystojnym chłopcem. I już już JUŻ MAMY SIĘ CAŁOWAĆ, aż tu nagle słyszę pokrzykiwania mojej mamy o treści, że zaraz się spóźni (blablabla..). Obudzono-nie-do-końca-rozbudzona bardzo prędko chciałam powrócić do snu, lecz z całowania pozostały nici..

PO DRUGIE:
OK, udało mi się zasnąć na te, O IRONIO, 20 min.
6.20 TING TING TING. Potworne zaskoczenie budzikowe.
Telefon leży na biurku w drugim końcu pokoju, trzeba wstać. 
Wyskakuję z łóżka, TOTALNIE nie wiem co się dzieje. Idąc do łazienki wchodzę we framugę odbijając się od niej głową.

PO TRZECIE: 
Rozcierając framugowego guza na czole, próbuję się jakoś pomalować. CHOLERA! mam tylko 5 min bo inaczej się spóźnię! W biegu kończę najpotrzebniejsze umycie zębów i przyodzianie się -wybiegam.

PO CZWARTE: 
Okazuje się, że niepotrzebnie tak pędziłam, gdyż korków nie było, w czego efekcie jestem ponad 30 min przed zajęciami na uczelni... 

PO PIĄTE: 
8.15 wychodzi z sali doktorantka i obwieszcza mi i garstce osób (może też myślały, że będzie korek? ), że prowadząca pani doktor się źle czuje i nasze labolatoria są ODWOŁANE.

no dobra. Niby fajnie, ale jednak to trochę irytujące o 8 rano.

PO SZÓSTE:
Próbujemy wrócić do domu. W moim aucie jedziemy we trzy. Nieblondynki.
Szukając objazdów mistrz kierownicy (czyt. JA) stanął na światłach pod prąd. Przede mną czołowo auto, ja zastanawiam się co by tu zrobić a zza zakrętu wyjeżdża policja...

PO SIÓDME:
Jestem w domu więc co? Jedzenie! Wrzucam ryż do wrzątku, dzwoni listonosz, wybiegam (oh, jak cieepło!).
Krótka (!) pogawędka, wracam do domu a ryż się pali.
Nie, to nie było tak, że garnek ciupeńkę się przypalił,bo nikt nie mieszał..
Garnek był (i jest) czarny, ryżu już praktycznie w ogóle nie zostało. W kuchni jak i na pierwszym poziomie domu nie było widać NIC przez dym.
taaa...

PO ÓSME:
Ogarnęłam ten dym, otworzyłam okna więc już coś widać. W moim pokoju mam dwa kubki, to zniosę je do kuchni i od razu umyję.
Ci co mnie znają wiedzą, że kocham spadać ze schodów.
Nie, na szczęście kubki się nie stłukły i NA SZCZĘŚCIE nic już w nich nie było. Ale potłukłam kolana.


EEEH. Chyba koniec przygód na dziś.
A! Będąc dziś u lekarza czekałam godzinę (60 pierdolonych minut), żeby dowiedzieć się, że nie mogę się zarejestrować bo pani kończy pracę.
W dodatku mój kuzyn się zaręczył, a ja nawet nie mam potencjalnego chłopaka, z którym mogę iść na wesele :(

TAAADAAAM! 


dziękuję wszystkim, którzy wpadli na to, żeby życzyć mi SZCZĘŚLIWEGO roku.
Przyda się.




Komentuj (3)

13/01/2014, 18:31

Jestem pierdoloną, niezrównoważoną histeryczką!



Przepraszam wszystkich, którzy mnie poznali i musieli ze mną funkcjonować za to, 
że mnie poznali, i musieli ze mną funkcjonować.




Komentuj (1)

14/01/2014, 20:12

A może tak..





Moglibyśmy
po prostu
popełnić samobójstwo.
W naszych głowach.
A potem nastąpi odrodzenie,
by od nowa rozmawiać, patrzeć na siebie i być razem.
Tak, jakbyśmy się nigdy wcześniej nie spotkali..












Wiesz co Xavier?
Jak dobrze pójdzie, to będę na szóstym semestrze.
Powinnam skupić się tylko na nauce. Zdecydowanie każdemu by to wyszło na dobre. 
Bo żeby być na szóstym, muszę zdać sześć egzaminów. Wcale niełatwych. 

Dziś na mojej uczelni od 13 nie było prądu, więc nie mogliśmy mieć zajęć w laboratorium. Dwie kartkówki w plecy i, co gorsze, trzeba będzie to nadrobić. Podobnie z toksykologia- nadal czeka na mnie sprawdzenie mojej wiedzy odnośnie pierwiastków toksycznych, tiocyjanków, pestycydów..
Ogarnijmy się!




A ja tak bardzo nie wiem, co się dzieje. 
Co mam ze sobą zrobić. Czego chcę, a czego nie chcę.
Z kim chcę być
a z kim nie chcę być.




nie chce mi się uczyć, amen.



Komentuj (0)

16/01/2014, 20:45

"Nic nie jest trucizną i wszystko jest trucizną. Tylko dawka decyduje o śmierci."




TOKSYKOLOGIA START! 




Chcę wakacje.. 




tak.bardzo.nie.chce.mi.się.uczyć.


Komentuj (0)

20/01/2014, 21:29

"Clap along if you know what happiness is in you because I’m happy"



Pharrell Williams całkiem nieźle się popisuje w ostatnim czasie.
Wpada w ucho ten niemalże Rubikowy rytm.


I buzuje we mnie ta endorfina !


Wróóóciłam do pełnych zajęć z moimi dziećmi.
Głównie zajmuję się Dominikiem (13), który absolutnie będzie drugim Messim.
Oraz Nikolą (8)-dziewczynką, która z zajęć baletu jedzie na judo. 
Oraz Kaliną (8)- sorry Kalina, po prostu nie przepadamy za sobą,
 i Oliwią(11), która była pierwszym dzieckiem, które postawiło mnie pod ścianą.
I Julką (6), która nie może pozwolić sobie na to, by przy fortepianie usiąść NIE w stroju księżniczki bądź wróżki.

Serdecznie rekomenduję pracę z dziećmi. Poprawiają humor, rozśmieszają, napełniają dumą gdy dają zauważyć swój potencjał. 
Wzruszają gdy zaczynają interesować się klasyką.
Denerwują, kiedy marudzą i nie słuchają.

Uczą cierpliwości i wyrozumiałości.




Zimo, nie przychodź! Tak fajnie jest teraz.
Naprawdę, NIKT NIE POTRZEBUJE ŚNIEGU I MROZU, uwierz mi!


Sesjo, zapraszam. Obyś długo nie zabawiła,
bo mam za wiele planów na termin 'po sesji'.




Chcę jechać do Warszawy.
Na imprezę.
Już!




Komentuj (2)

21/01/2014, 21:39

Dopiero późną nocą, przy szczelnie zamkniętych oknach, gryziemy z bólu ręce.




Bo ze wszystkich rzeczy wiecznych, miłość jest najważniejsza.

Bo ze wszystkich rzeczy wiecznych, miłość trwa najkrócej.



Komentuj (2)

25/01/2014, 17:41

..a piosenką roku 2013 niezaprzeczalnie było




kliiiik


hey hey hey!


Komentuj (0)

28/01/2014, 21:35

JAK ŻYĆ?




Otóż Toksykologia została zaliczona. 
Uf..
Jeszcze tylko 7 egzaminów i kilka zaliczeń (w formie egzaminów).
Rzygam tęczą z tego szczęścia.
I kupkam motylkami, jak na wieści o rękawiczce dla zakochanych..


Traagiczny tydzień nastał. 
Nie dość, że przyszła pani zima
(jedyna rzecz, której szczerze , naprawdę szczerze nienawidzę, to zima)
to jeszcze w tym tygodniu mam
TRZY PONIEDZIAŁKI
Poniedziałek jest poniedziałkiem,
wtorek jest poniedziałkiem,
czwartek jest poniedziałkiem.



Totalnie nie ogarniam co się dzieje.


A po sesji przyjdzie wiosna..



PS: ograniczam w swoim słowniku słowa
# totalnie
# generalnie
# lolz
# ogarniać


Komentuj (2)

30/01/2014, 20:44

błędne koło




Czy można blokować do kogoś uczucia?
-chyba tak.

Jak żyć bez internetu, kiedy internet jest życiem?
-a po co żyć bez internetu?


Dziś wróciłam do domu i padłam do łóżka ze zmęczenia.
W czasie tego krótkiego, ale potrzebnego mi snu,
miałam sen z serii tych 'wtf?'

I już pominę, że od kilku nocy śni mi się kolega M., z którym nie mam kontaktu od 3 lat.
dziwne.

Śnil mi się właśnie obiad bądź kolacja, przy okrągłym stole.
Przy stole siedziałam ja, on, kilka nieznanych mi osób i koń.
Zwykły, prawdziwy koń maści gniadej.
Potem poszłam z Adą do jakiegoś miejsca, gdzie miałam się spotkać z kolegą M.
Znałam to miejsce, śniło mi się już nie raz.
I nie dwa..
A potem siedziałam na jakiś poduszkach, było dużo punktowych, białych światelek a całe miejsce było niebieskie i miało nieziemsko wielką przestrzeń.
Przyszła Ada w kurtce i zapytała co ja do cholery robię?
I się obudziłam.




Pseudoefedryno+kofeino, działaj!



PS: dlaczego oni są znajomymi na fb? 
DZIWNE! 





Komentuj (1)

31/01/2014, 21:26

nocne frustracje





Nie zrozumie bólu bezsenności ten
kto nigdy jej nie poznał.



Komentuj (2)

03/02/2014, 20:52

taki temat




Bo jedyne o czym teraz marzę, to żeby
założyć krótkie spodenki.
Albo nie..
zwiewną sukienkę.
Zielono-żółtą.
Spakować lekki sweterek do torebki i umyć włosy przed samym wyjściem z domu,
aby w drodze było mi chłodniej.
Umówić się z kimś na rynku. Pod pręgierzem. 
Czuć, jak wiatr oplata mi niemalże gołe stopy, jak słońce świeci w twarz.
Mieć okulary przeciwsłoneczne na nosie.
I patrzeć w błękitne niebo wtedy, kiedy jak zwykle przez przesadną punktualność
będę skazana na piętnastominutowe czekanie.
Usiąść na ławce i zapalić papierosa.

Marzę, żeby w tej sukience pójść na piwo...
pyszne, zimne, imbirowe piwo.
Bez tony kurtek, szalików i czapek. W sandałach.
I zjeść loda.



Tak będzie.
A wtedy moja skóra będzie miała złotobrązowy odcień.




Komentuj (2)

06/02/2014, 00:50

Wiersze erotyczne





Stała do niego tyłem, gdy wjechali na piętro drugie
a to, co czuła na pośladkach było twarde i długie..
(...)


AHAHAHAHAHAHAHA
Czy to miejsce, czy to czas,
by pisać wiersze?


Komentuj (1)

08/02/2014, 14:23

wiersza erotycznego dalszy ciąg..




Wtedy była pełnia a świeczki
płomieniem płonęły gorącym,
kiedy on dotknął jej piersi, ona
zamruczała głosem nęcącym.



Wtedy całując jego usta, ręce do
paska zbliżyła,
aby po chwili,chwytając jego męskość,
cała się zniżyła.



Nabrzmiały penis do buzi jej się nie
mieścił,
i tym samym jej brudne myśli
rozpieścił.



Wtedy on napinając zmysłowo barki
swoje,
posadził ją na siebie. I podnieśli
się oboje.



W rytm własnego pożądania jej biodra
się unosiły,
a ciało,szczególnie piersi, o pocałunki
prosiły.



A gdy oczy mgłą zaszły,
wtem była już pod nim- i dreszcze ją
naszły.



I czuje jego oddech każdy jej ciała
zakątek.
I wie, że to właśnie orgazmu
początek.
I koniec końca.



Sperma po jej udach spływająca..
przyspieszony oddech, rumieniec,
rozszerzone źrenice..
Nie będzie zaskoczeniem, bo to żadne
tajemnice,


żadnych róż, truskawek,bzów.
Tak, za chwilę zrobią to znów.



beka.






AHAHAHAHAHAHAHHAHAHA !!!!
nie zdałam
żywienia ;<
Dzięki UP..


Komentuj (2)

11/02/2014, 03:00

magia




Tak to już jest, że nie możemy być pewni tego, co się stanie..
Ale niektóre sytuacje możemy przewidzieć, i to bardzo łatwo.


Ponadto: karma.
Tak, to co z siebie dajemy to do nas wraca. 
Jeśli kogoś oskarżymy- zostaniemy oskarżeni.
Jeśli kogoś porzucimy- zostaniemy porzuceni.
Jeśli kogoś oszukamy- zostaniemy oszukani.

Czy kiedy będę miła i uczciwa w stosunku do innych, 
to oni będą mili i uczciwi w stosunku do mnie?
A czy jeśli zaufam komuś tak bardzo, żeby powierzyć mu swoje wszystkie problemy i tajemnice,
to będzie to wynikiem tego, że ktoś inny zaufał mi?


Mówią, że zło zawsze wraca podwójnie, niewykorzystane sytuacje lubią się mścić a na dobro trzeba potrójnie zapracować..
JAK ŻYĆ!?



Kolor mojej aury jest ponoć pomarańczowo-czerwony ale momentami niebieski. 
Lubię aury! 


Horoskop na Słońce w Wodniku (do 18 lutego) dla mnie?
"
Samotne Lwy w końcu zaczną szukać."

Mój idealny horoskop zawsze czytam pod koniec fazy. Aby móc sprawdzić, jak wiele rzeczy, które są tam wypisane, się potwierdziło.
Niestety (a może stety?) zazwyczaj to jakieś 85%.
Łącznie z przepowiedzianym przeziębieniem. 
Rozum mówi mi, że to głupota, ale trudno mi nie wierzyć.


Wierzę więc w czakry, aury, karmę.
Skoro one sprawiają, że jesteśmy lepszymi ludźmi, to dlaczego w nie nie wierzyć?






AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!





chciałabym żyć w kilku wymiarach. Wtedy, gdy byłby jakiś problem, pytałabym się samej siebie o radę.


Nie mogę spać, na na na na! 

..ja tak naprawdę to chyba nie lubię ludzi..

Komentuj (3)

14/02/2014, 19:28

WALENTYNKI !! KTO SIĘ CIESZY ?!




Kupiłam sobie piękne, serduszkowe naklejki
i sama dla siebie będę walentynką! 
A co! 

są takie piękne *.*



===============================================



Wyzwanie piwne? 
BUUUAHAHAHAHAHAHA...
tak, jednak nasze społeczeństwo to bezbarwna masa osób
podążających ślepo za wyznaczonymi, pozornymi trendami.
Umiejętność myślenia.. samodzielnego i logicznego, wcale nie jest AŻ TAK trudną umiejętnością. 
Naprawdę!

Kolejne wyzwanie?
Hmm... heroina?
Daj sobie w żyłę.
Wygrywa ten, kto pierwszy umrze. 
DO BOJU MŁODZIEŻY ! 



===============================================



To, co ma miejsce, jest kurwa niepoważne! 
i przechodzi ludzkie pojęcie! 
NIEPOWAŻNE!! 
seeerio?

Jedyny komentarz na jaki mnie stać to negatywne
'LOLZ'.

Ale załatwię to. 




"A miałam być rozpieszczana, informowana, chroniona i kochana......
...............mamrotała pod nosem zakopując ciało."



Komentuj (1)

16/02/2014, 17:33

~ CONFUSED ~



Czuję się

szczęśliwa
smutna
samotna
wolna
zamknięta
zmieszana
wkurzona
rozżalona
w dobrym humorze
mająca cel
niemająca celu
ładna
brzydka
pomieszana
...
w tym samym momencie.



Komentuj (2)

16/02/2014, 19:21

TY PIJESZ PIWO, ONA PIJE PIWO, WY PIJECIE PIWO, ONI PIJĄ PIWO.




" Po pierwsze - żłopanie browara duszkiem nie jest grzechem, jest natomiast głupotą. Nie muszę nikogo przekonywać, jaki rodzaj ludzi pije w taki sposób. I jak wiele dramatów z tym się wiąże. Pozostawiam kwestię niepełnoletności wielu, którzy w to się bawią. Pełnoletnim też się dziwię, bo szczytem mądrości i dojrzałości to nie jest. Więcej... Obnaża bezprecedensowo największy problem młodych ludzi - czyli przekraczanie granic dobrego smaku, kultury osobistej, poczucia wstydu.


Po drugie - żłopiesz piwo... żłop, ale nie musisz tego upubliczniać. Czym chcesz młody przyjacielu zaimponować i komu? Wyzywanie na pojedynek to wielka i wspaniała tradycja rycerzy, którzy w ten sposób walczyli o dobre imię kobiety, bądź swojego honoru. Wrzucanie filmiku na FB ze żłopaniem browara i prowokowanie do tego innych - nie ma nic wspólnego ani z honorem, ani z poczuciem wstydu, charakterystycznym dla zintegrowanej osoby i dojrzałej osobowości. "



Czy ktoś, kiedykolwiek znał osobę, która stała się FAJNIEJSZA przez to, ile alkoholu wypiła?
Przyjaciele - imponujcie swoją wrażliwością, mądrością, sercem pełnym marzeń i pasjami!

Komentuj (3)

17/02/2014, 05:30

Spróbuj tam być..




Rysunek stworzony przez pacjenta, cierpiącego na schizofrenię paranoidalną. 





Izolatka numer 5?







Zawsze fascynowali mnie ludzie chorzy psychicznie...



Komentuj (0)

20/02/2014, 00:35

ooooh Jack







Si, czasami coś w tym jest..




edit: 
4:08
Nadal nie potrafię zasnąć...



Komentuj (1)

20/02/2014, 23:00

nawet nie wiesz co masz w apteczce..




 Uwaga! Podczas stosowania leku należy wykluczyć picie alkoholu. 

TO PRZY HYDROKSYZYNIE NIE MOGĘ PIĆ ALKOHOLU?! 
ups...

przy każdym innym moim leku również.

Więc jak mam leczyć moją psychicznie chorą głowę?




muzyka klik




Kodeina... wszędzie KODEINA! 



Komentuj (0)

23/02/2014, 13:05

OOO kurka




To
była
.
.
.
ZASKAKUJĄCA 
impreza



Komentuj (0)

24/02/2014, 22:39

Bo to się czuje..




Są momenty, kiedy moje wewnętrzne głosy są uśpione.
Są momenty, kiedy moje wewnętrzne głosy hulają jak szalone!
Intuicja..
Naukowcy twierdzą, że intuicja jest dla człowieka tym, czym instynkt dla zwierząt.
Z taką różnicą, że instynkt nie znosi sprzeciwów.
Przy intuicji można wybierać.

Być może to, co mnie ostatnio spotyka to nie do końca intuicja
ale, swego rodzaju, prześmieszna układanka losu.

Kilka postów temu pisałam o śniącym mi się koledze.
Sen na nie jedną,nie dwie noce.
Wiedziałam, że go spotkam...
wiedziałam, że na niego wpadnę.
Taaadaaam!
On- osoba studiująca w innym państwie, nagle spotyka mnie w jednym z moich ulubionych lokali.



Podobnie intuicja podpowiadała mi odnośnie wyjazdu na narty.
Że żadne z rzuconych słów nie będzie miało pokrycia w rzeczywistości.
Cóż... to smutne, po prostu.  YOLO!


Intuicja- zapalająca iskra, przezorna przepowiednia, twórcza siła, kreatywna energia, wewnętrzne ostrzeżenie, przeczucie, doradca..

Tak się dzieje, że podświadomie czuję, że coś będzie miało miejsce.
Że ktoś się do mnie odezwie,
że kogoś spotkam,
że kogoś poznam! 
Że ktoś będzie miał do mnie taką a nie inną sprawę...

Wystarczy chwila cierpliwości.


W temacie: w mojej rodzinie pojawił się nowy, mały człowieczek- Mikołaj.
Chociaż urodził się 3 tygodnie temu to ja czułam już w październiku, że jego rodzice będą chcieli, abym to ja została jego matką chrzestną.
Tak o, nie wiem skąd.

Coś czuję, że to będzie chłopiec, którego (w końcu) pokocham całym sercem!






Przemyślenia z/na dziś:
1. Potrzebuję ogromu uwagi dlatego każdy przejaw ignorowania niebywale mnie frustruje.
2.Gdy coś mnie frustruje, denerwuje, irytuje, zazwyczaj staram się pozbyć źródła. Moje życie jest wtedy w harmonii i różowych barwach, bo jestem szczęśliwa.
3.Jestem osobą zdystansowaną dlatego bardzo trudno jest się przebić przez barierę. Nie dopuszczam ludzi blisko. Ale jest to możliwe, gdyż kilku osobom się to udało. Jak teraz spierdolą mi życie to po nich! 




PS: Kilkudniowy, weekendowy, wspaniały wyjazd,
aweee *.*
Coś CZUJĘ, że będzie naaapraawdę dobrze! 

Komentuj (0)

02/03/2014, 22:18

prepost




 GO GO, Leo !!!!

 

Jeszcze tylko kilka godzin...


Komentuj (0)

03/03/2014, 19:52

Oscary?




Biedny Leoś! 
;<


Może ja też wystartuję po Oscary?
Nakręcę film w greenroomie. 
Zatrudnię Sandrę Bullock.
Pobujam ją trochę na linie.
Zatrudnię aktora, który schudnie do roli 17 kg. 
Zatrudnię aktorkę, ktora jest z Australi.
Temat? najlepiej coś grubego, ale poprawnego. Niewolnictwo?
Tym sposobem zgarnę wszystkie najważniejsze statuetki.
JUUHUUU!
A potem wszystkie oddam DiCaprio.


Już nigdy, PRZENIGDY, nie wstanę specjalnie w nocy, by oglądać galę.
To, co Akademia zrobiła z Meryl, nie dając jej statuetki, jest brutalne i niewybaczalne. 



Czy ktoś ma ochotę na pizzę?

Komentuj (0)

04/03/2014, 19:59

Trzecia Wojna?




Co na to NATO?
Co na to ONZ?
Co na to UE?
NIC! 
Putin rządzi...

Ciężki to temat, ale i świat, który nas otacza jest ciężki.
A teraz dzieje się naprawdę bardzo niebezpiecznie.
Być może nie zdajemy sobie z tego sprawy.
My- pokolenie urodzone po 1989 roku.
Nie mieści nam się w głowie to, że jesteśmy w śmiertelnym, tak naprawdę, niebezpieczeństwie.
Nasz kraj jest cały czas czerwoną lampką w głowie władz Rosji. 
I taka jest prawda.


Dziś władze naszego kraju stwierdziły, że wszystko jest OK, mamy plan- ambitny i dobry. 
To, że Putin nie wystrzelił bronią świadczy o tym, że UE jest skuteczna..
BUUUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH!!!!


Cóż...
Putin zrobił dokładnie to , co zamierzał, czyli mocno zaakcentował swoją obecność jako GŁÓWNEGO i mocnego rozdającego w tym regonie.
Unia i świat zareagowali tak, jak to miał skalkulowane.
Teraz jest etap politycznych ruchów i tyle.  Czysty plan.
Potem sytuacja się rozwinie.
Ten, kto sądził, że Putin od razu rzuci się w konflikt zbrojny rozkręcony na całego kompletnie nie zna realiów i zwyczajnie nie myśli strategicznie.
A teraz co? odrtąbili sukces, bo Putin zamiast strzelać zrobił konferencje prasową.
Urządził dziennikarzom wspaniały spektakl jednego aktora..
i zaśmiał się światu w twarz.


Komentuj (0)

06/03/2014, 09:35

motto



"Kto w przód nie obmyśli planu
wielkich rzeczy nie dokona.

Tygrys też najpierw przysiada
a potem skacze na słonia."



Komentuj (0)

11/03/2014, 19:53

z własnej g-głupoty..




CÓŻ...
bieganie niemalże nago w środku nocy
oraz spoore ilości alkoholu w ostatnich tygodniach
poskutkowały
chorobą.
SHIT! 


Organizmie mój, i tak jestem z Ciebie dumna.
Długo wytrzymałeś bez gryp, angin czy innych bzdur.
Zdecydowanie daliśmy radę,
bo zawsze było coś, co na problemy zdrowotne nie pozwalało!

aaapsik


Za dużo, za dużo
za dużo się dzieje w okół! 
Każdy mówi do mnie.
Ale cieszę się,
lubię to.



Odzyskuje wiarę, że wszystko będzie dobrze.

Szczerość, życzliwość, umiejętność rozśmieszenia, dbanie o dobro, empatia.. 
Tyle jest tych pięknych cech! !!



Wszystko
będzie
dobrze.


PS: Kuba wczoraj był taki piękny!
A ja nie widziałam :(



Komentuj (3)

13/03/2014, 18:40

pseudointelektualny bełkot




Może Ci się wydawać, że jesteś kimś wyjątkowym
i niezwykłym.
Jednak jesteś w błędzie.
Jesteś tą samą, bezdenną masą, co każdy człowiek.
Jedynie inaczej ukształtowaną..
Twoja indywidualność kończy się na poziomie helisy DNA.

Potem jesteś już jedynie kopią idealnego człowieka
z reklam proszku do pieczenia..



"A wszyscy, jakby bezbarwni.
Bez zdania, bez priorytetów."



edit: nadal rzygam tęczą gdy widzę publicznie obściskujących się ludzi.
bleeeeee
a pomyśleć, że miałam nadzieję, że z tego wyrosnę
kiedyś..




Komentuj (4)

Archiwum

2017
2016
2015
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
2012




Linki




[Księga gości]

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl